“Dobra zmiana” w equity crowdfundingu.

"Dobra zmiana" w equity crowdfundingu.

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego przedstawił swoje stanowisko dotyczące definicji usługi oferowania instrumentów finansowych. Definicja znajduje się w art. 72 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Dlaczego jest to istotne dla Polskiego equity crowdfundingu? Ponieważ stanowisko KNF na najbliższe lata wskazuje drogę rozwoju dla tego typu działalności w Polsce. Niestety ze stanowiska urzędu wynika, że będzie to droga pełna wybojów i wymagająca sporych zasobów finansowych.

W zeszłym (2018) roku zaczęły obowiązywać nowe limity jakie można było pozyskać w ramach equity crowfundingu, bez konieczności udostępniania do wiadomości publicznej prospektu emisyjnego. W praktyce oznaczało to, że szczególnie mniejsze firmy, które nie były jeszcze gotowe na wejście na New Connect czy GPW, mogą stosunkowo tanio pozyskać kapitał odpowiadający równowartości do 1 miliona euro. Była to duża i szeroko komentowana zmiana, bowiem wzrost pod względem dotychczasowych możliwości był 10 krotny. Wcześniej pozyskiwane środki w ramach equity crowdfundingu nie mogły przekraczać równowartości 100 tysięcy euro. Zmiana była na pewno pozytywna, co przełożyło się na większe zainteresowanie pozyskiwaniem kapitału w ten sposób i dużą ilością organizowanych zbiórek.

Mam wrażenie, że jeszcze nie ochłonęliśmy po tej pozytywnej wiadomości, a regulator postanowił pomóc nam dojść do siebie, wylewając kubeł zimnej wody na nasze głowy. Zmiany będą szczególnie dotkliwe dla tych, który dopiero wchodzą w ten rynek i np. tworzyli nowe platformy equity crowdfundingowe lub też mieli takie plany. Teraz do biznes planu trzeba będzie dodać kolejne pozycje w postaci dodatkowych kosztów oraz czasu jaki będzie potrzebny na uzyskanie odpowiedniego pozwolenia. Moim zdaniem zmiany te odbiją się również na spółkach, które biorą pod uwagę taki model finansowania. W stanowisku opublikowanym 29 marca 2019 r. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego określając w jaki sposób powinniśmy rozumieć art 72 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi wskazał, że wszelkie platformy już działające w Polsce lub też planujące prowadzenie takiej działalności powinny mieć odpowiednie zezwolenie, a co za tym idzie chociażby posiadać statut domu maklerskiego.

W mojej opinii taka rozbieżność w działaniu może wprowadzać nie lada zamęt. Najpierw otwieramy możliwość pozyskiwania większego niż dotychczas kapitału, z drugiej strony nakładamy na platformy equity crowdfundingu konieczność uzyskania kolejnych pozwoleń, a co za tym idzie ponoszenia dodatkowych kosztów. Kosztów które docelowo będą musiały być na kogoś scedowane, a jak to zwykle w gospodarce bywa, pewnie będą poniesione przez użytkownika końcowego, a więc spółki chcące pozyskać tą drogą kapitał. Warto tu wspomnieć, że za przepisami o zmianie kwoty możliwej do pozyskania w equity crowdfundingu stoi regulator europejski, natomiast za zmiany, czy też wykładnie przepisów ustawy, odpowiada już nasz krajowy urząd.

Czy tę zmianę będzie można określić mianem już kultowej “dobrej zmiany”? Czas pokaże, ja na dzień dzisiejszy widzę niestety więcej minusów niż plusów takiej sytuacji. Jako prawnik nie powinienem narzekać, w końcu będę miał więcej pracy przy zleceniach dotyczących tworzenia platform oferujących equity crowdfunding. Pytanie tylko czy powinienem się cieszyć kiedy jako kraj jesteśmy w opozycji do upraszczania, a co za tym idzie usprawniania i przyspieszania rozwoju przedsiębiorczości?

Jakub Szajdziński
Partner Zarządzający
ENSIS Kancelaria Prawna
Cioczek & Szajdziński Sp.j.

Jeżeli potrzebujesz pomocy w zakresie crowdfundingu, skontaktuj się ze mną: https://ensiskancelaria.com/jakub-szajdzinski/

Jeżeli chcesz pozostawać na bieżąco z nowymi przepisami zapraszamy do dołączenia do naszej grupy na Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *